W marzeniach każdego hodowcy jest zapewne koń odważny, posłuszny, temperamentnym i ufny. Ważne jest jednak, aby pamiętać, że zachowanie wierzchowca często zależy od jego właściciela. To właśnie od jego cierpliwości, zaangażowania i dzięki właściwemu traktowaniu uzyskujemy sukces w wychowaniu rumaka. Niestety istnieją takie wady, szczególnie te o podłożu psychicznym, które są szczególnie trudne w leczeniu bądź wręcz nieuleczalne. Wskutek niewłaściwego obchodzenia się z koniem powstaje wiele kłopotliwych nałogów i narowów. Wśród najczęściej spotykanych nałogów wyróżnia się tkanie, wędrowanie po boksie, łykawość, kłapania wargami, heblowanie oraz rozsypywanie owsa. Jeżeli nasz pupil stoi na szeroko rozstawionych przednich nogach i przenosi swój ciężar z lewej na prawą i odwrotnie a przy tym porusza głową jest to tkanie. Przyczyną tego zjawiska jest zazwyczaj nuda bądź nadpobudliwość zwierzęcia. Należy więc zapewnić mu możliwie jak najwięcej czasu na pastwisku (metoda ta sprawdza się również w przypadku wędrowania po boksie). Łykawość przejawia się łykaniem powietrza z charakterystycznym odgłosem, kiedy koń opiera o coś zęby. Heblowaniem nazywa się gwałtowne tarcie zębami na przykład o pręty w boksie. Powoduje to nadmierne ścieranie zębów i irytujący hałas. Zwierzęta mogą przejmować od siebie nałogi poprzez obserwowanie swojego towarzysza. O ile inne nałogi nie są niebezpieczne o tyle nie powinno się stawiać koni w bliskim sąsiedztwie osobników tkających ani łykających.